© 2018 by Tadeusz Michrowski. Proudly created with Wix.com

Zbiorowy gwałt leczy lesbijkę

Aktualizacja: 15 wrz 2018

Wspominałem jakiś czas temu, że RPA było specyficznym krajem, w którym dyskryminację ze względu na orientację zdelegalizowano na długo przedtem, gdy zaakceptowało to społeczeństwo. Stał za tym między innymi protestancki biskup, laureat nagrody Nobla, Desmond Tutu. Rzadko zdarza się, by akurat w tego rodzaju kontrowersyjnych kwestiach, które nie przekładają się na polityczny zysk, ci u steru władzy decydowali się być na czele pochodu postępowości. W RPA tak było.


Ale społeczeństwo wciąż jeszcze "potrzebuje czasu".


zdj. Charles Haynes na licencji Creative Commons

Wiele osób homoseksualnych ucieka z mniejszych miasteczek i wsi do dużych miast. Nie jest to mechanizm, którego nie znalibyśmy z Polski. W większych skupiskach na pewno łatwiej "zniknąć", stać się anonimowym. Ale czy znaleźć akceptację? Nie do końca.


Kilka razy w roku słychać w Kapsztadzie wieści o tym, że gdzieś w townships porwano lesbijkę, następnie zgwałcono ją (czasem zbiorowo), a niekiedy także zabito (niekiedy celowo, niekiedy umarła z powody zadanych jej ran).


A zatem przyjeżdżasz do miasta, żeby się ukryć, znaleźć ludzi podobnych do siebie, poszukać wsparcia i wolności. Ktoś jednak dowiaduje się, że jesteś "inna". Wieczorem wywala drzwi od Twojego mieszkania, cuchnące alkoholem oddechy wykrzykują coś, łapy szarpią cię i porywają na zewnątrz, do bagażnika albo na ulicę, na którą w nocy nikt nie odważy się wyjść. I na tej ulicy gwałci Cię, bo wierzy, że w ten sposób Cię "naprawi".


Tak kończą się niektóre historie dziewczyn, które uciekły do Kapsztadu, szukając lepszego życia.


https://www.iol.co.za/capetimes/news/lesbian-killed-in-driftsands-2095560


Wiecej o corrective rape:

https://en.wikipedia.org/wiki/Corrective_rape

4 wyświetlenia