Sowy albo o przesądach

Sowy, jak może nie wiecie, są świetnymi pomocnikami w ogrodach. Polują na gryzonie, co ułatwia życie rolnikom, bo tak się składa, że gryzonie zawodowo je utrudniają.


Niestety, w Afryce sowy mają złą prasę. Uważa się je za wcielenia czarownic, istnieje nawet przesąd, że jeśli zobaczysz sowę i nie zabijesz jej - ktoś umrze. Sowy nie pomagają sobie PR-owo. Lubią mieszkać w starych albo martwych drzewach, gustują w nocnych wyprawach, i generalnie nie robią nic w kierunku ocieplenia wizerunku.


Dlatego, gdy mój znajomy rok temu zaproponował naszym zarządzającym ogrodami, by budowali gniazda dla sów, spotkało się to z wielkim oburzeniem. Jak to, samemu sprowadzać na siebie czarownice?



zdj. wikipedia


Dziś Chris był trochę zdenerwowany, bo chciał wrócić do tematu. O dziwo, te same osoby podśmiewały się lekko z własnych przesądów sprzed roku. To są w większości starsi ludzie - zaskoczyła mnie nagła zmiana podejścia. Liczyłem na jakąś uroczą dramę i zawodzenie (tylko dlatego brałem udział w tym spotkaniu, zwykle je zlewam). Ale przeważył rozsądek. Rozsądek ludzi, którzy w większości mają najwyżej kilka klas podstawówki, a jeszcze rok temu zdecydowanie oponowali "czarownicom w ogrodach". Dziś rozmawiali bardzo racjonalnie, rozważając, ile można by oszczędzić, dzięki pozbyciu się gryzoni.


Oczywiście sowy nadal mają przerąbane. Zarządzający ogrodami to jedno, a zwykli rolnicy to drugie. Proces będzie trwał.


Ale jest dla sówek nadzieja.

0 wyświetlenia

© 2018 by Tadeusz Michrowski. Proudly created with Wix.com