SA Wardęga ratuje świat!

Post jest komentarzem do akcji:

https://web.facebook.com/sawardega/videos/1169647723173152/


Kolejna gwiazda jedzie na wakacje do Afryki, żeby zrobić sobie dobrze. Pomoc nigdy nie jest czarno-biała. Rozumiem, że Wardęga chce dobrze, ale powiem szczerze: publikowanie video, w którym pada m.in. zdanie "Jesteśmy u jakiejś rodzinki i pomagamy wymyć te dzieciaki z tej pchły piaskowej", tytułowanie video "DZIECI ZJADANE PRZEZ ROBAKI" można opisać jednym tylko przymiotnikiem: obrzydliwe.


Dzieci naprawdę potrafią umyć się same, niezależnie od szerokości geograficznej.


W ogóle poetyka tego filmu jest na poziomie najgorszego syfu z lat 90-tych. Łącznie ze sztandarową muchą na ustach. Kwintesencją tej retoryki jest fakt, że jeśli dobrze się nad nią zastanowić, to ona brzmi jak żywcem wyjęta z Faktu czy Super expressu.


Nie chce mi się przypominać wszystkich tekstów, które napisałem o tym, że fakt, że jesteś biały i masz trochę kasy/rozpoznawalności nie oznacza jeszcze, że jesteś właściwą osoba, żeby pojechać sobie w dowolne miejsce na świecie i brylować w mediach, jaki to jesteś dobry.


Nikt nie twierdzi, że bardzo wiele państw afrykańskich nie ma problemów. Ale zapewniam was, że facet, którego główną umiejętnością jest montowanie filmów i przebieranie siebie lub psa za potwora nie jest właściwą osobą do ich rozwiązywania.

Przyznam, że tak odleciałem w lekturach i filmach krytycznych wobec źle pojętej pomocy, że wydawało mi się, że tego rodzaju działania to już pieśń przeszłości i wszyscy widzą jaka to wiocha. Niestety nie.


I nie chodzi tu o to, że ja mu zabraniam pomagać, niech pomaga. Ale oprócz pomocy finansowej liczy się też sposób pokazywania rzeczy, to co zostaje w głowach ludzi z udziału w takiej akcji. Sto tysięcy złotych to pieniądze, które we właściwych rękach pomogą kilku osobom. Ale obraz białych mesjaszy i dzieci, którym trzeba umyć nogi, bo nie ma kto tego zrobić zostanie w pamięci setek tysięcy.


Owszem wypada i dobrze jest pomagać, być może zbiórka rzeczywiście służy właściwym celom, ale pomoc to też odpowiedzialność. Nie wakacyjna przygoda dla ignorantów, którzy na koniec filmiku czują się w prawie do diagnozowania problemów Kenii, bo spędzili z misjonarkami parę dni i poznali historię ze dwóch rodzin.


Stary, przestań.


Przeklejam też treść posa za Zanim pomożesz - o etycznym wolontariacie zagranicznym, bo płynie z ich klawiatur mądrość.


"Polski Youtuber SA Wardęga udał się "na misję" do Kenii. Czego się z niej można dowiedzieć? Że w Afryce robaki zjadają dzieci, że jest patologia, że bez ich "misji" nie powstałby nowy dom, latryna. Wszystko to ilustrowane zdjęciem wspomnianego youtubera - białego silnego mężczyzny, trzymającego w objęciach czarne, bezbronne i biedne niemowlę.


Przedstawiając jednostronny obraz mający za zadanie wzbudzić litość, pokazujemy siebie jako sprawczych i dobrych, a beneficjentów naszych działań jako niemych, bezradnych, pełnych niemocy (nie wspominając o generalizacji całej Afryki). Dowodem tego, jak jednostronna jest to narracja są skrajne komentarze pod nagraniem - jedne zachwalające wspaniałomyślność youtubera, inne krytykujące Afrykanów, a nawet sugerujące to, że powinni poumierać, skoro tak bardzo sobie nie radzą...


Marzymy o tym, aby znani ludzie zaczęli być ambasadorami współpracy rozwojowej, pokazując złożoną rzeczywistość odwiedzanych miejsc, obalając zarazem negatywne stereotypy..."

0 wyświetlenia

© 2018 by Tadeusz Michrowski. Proudly created with Wix.com